Radek85 napisał(a):Takie pytanie do wszystkich razem, i do każdego z osobna- jak przyjmiecie jutro powrót Chrisa?
Sytuacja bardzo trudna, jednak postawa wobec gracza, moim zdaniem, powinna być tylko jedna- chłodna i stonowana. Bez euforycznej eksplozji radości, ale także bez gwizdów, buczenia i wyzwisk. Chris zrobił nam numer, nie wiadomo jakie byłyby wyniki przegranych spotkań, gdyby Krzychu w nich wystąpił. Może bylibyśmy w innym miejscu w lidze i Grabula nie musiałby zastanawiać się, czy lepiej walczyć do końca, czy lepiej odpuścić końcówkę sezonu, by polecieć na dogodniejsze miejsce (
http://wiecejnizgra.blog.pl/).
Nawarzył sobie piwa i teraz musi je sam wypić, jednak nie uważam, by kibice byli tymi, którzy powinni mu do tego piwa dokładać kolejnej porcji goryczy, bo może się ono stać niemożłiwe do przełknięcia dla kogokolwiek. Chris ma kłopot- kary finansowe, konieczność prostowania spraw formalnych, z pewnością nadwyrężone zaufanie u kolegów, z którymi pracował przez pół roku, a na których się wypiął. Jeśli jednak oni potrafili go przyjąć (warunkiem umożliwienia Danielsowi powrotu była pozytywna opinia na ten temat reszty zespołu), to oznacza, że ci, których zawiódł najmocniej mu wybaczyli. Zrobili to nie bez powodu! Najwidoczniej widzą cel, widzą możliwość wynikającą z formuły PrePO, przedłużającej do ostatniej chwili nasze szanse na zrobienie wyniku na miarę możliwości i oczekiwań.
Aby te szanse nie zostały zaprzepaszczone, musimy drużynie pomoć, wesprzeć ją, do ostatniej chwili dodawać sił. Nie można podrzucać kłód pod nogi w postaci gwizdów na własnego zawodnika. Pamiętamy jak dobrze Chris potrafi grać- w formie z początku sezonu i z takim zaangażowaniem będzie nam jeszcze ogromnie przydatny. Wierzę, że jego forma w ogromnej mierze zależeć bedzie właśnie od zaangażowania. Dlatego nie stwarzajmy sytucji, w której zaangażowanie to będziemy mu dodatkowo pomniejszać. Przyjmijmy go po prostu neutralnie- dla siebie, dla Czarnych, niekoniecznie dla samego zawodnika, od którego jesteśmy niestety w pewien sposób uzależnieni...